• Wpisów:2204
  • Średnio co: 20 godzin
  • Ostatni wpis:279 dni temu
  • Licznik odwiedzin:151 582 / 1888 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. [..] Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech."

~ 'Hopeless'
 

 
"Odkryłam, że ludzie mają wiele warstw tajemnic. Wydaje ci się, że kogoś znasz, że go rozumiesz, ale jego pobudki zawsze są przed tobą ukryte, schowane w jego sercu. Nigdy ich nie poznasz, ale czasem postanawiasz zaufać."

~ 'Zbuntowana'
 

 
ponieważ nie mam głowy do tego
po drugie i tak nikt ich nie czyta, ale lubię je pisać dla siebie

może w tym tygodniu dodam chociaż pewnie nie dam rady... normalne wpisy dodam owszem ale na recenzję nie mam kompletnie głowy

ale ostatnio nawet nie mam pomysłów na zwykłe wpisy
eh postaram się to nadrobić
nwm cytatem walne albo coś ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ktoś z Was się wybiera?

ja chyba zdecyduję się na dzień premiery ponieważ tata będzie jeszcze w domciu i może mnie zawieść

tak bardzo chcę zobaczyć ten film że się w głowie nie mieści. Bardziej niż pierwszą część
bo Theo ♥
nie no żartuję - nie tylko dlatego

a dzisiaj widziałam w Matrasie książkę z filmową okładką *o* piękna, ale nie tak jak oryginalna! hłe hłe
  • awatar Julzzzz: Najpierw musiałabym przeczytać,a na to się nie zanosi :-/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
i to już 1000 wyświetleń temu, ale po prostu szykuję coś specjalnego

"Rosie
Zawsze źle piszesz wiem. Pisze się WIEM a nie WJEM.

Alex
Pszepraszam, panno idealna. Wjem jak pisać wjem."


i tak w kółko przez 500 stron...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Co za ironia.. Czekasz na niego latami, aż wreszcie się poddajesz i zaczynasz żyć własnym życiem. Kiedy decydujesz się z kimś na małżeństwo, kilka tygodni później on rozstaje się ze swoją żoną. To chyba najgorsza synchronizacja na świecie. Czy wy się kiedyś nauczycie robić coś w tym samym momencie..?"

~ Ruby "Love, rosie"



żeby nie było wątpliwości że jestem za angielską nazwą. Ja czytałam akurat "Love, rosie" a nie "Na końcu tęczy"

recenzja (książki i filmu) prawdopodobnie w weekend, nie szybciej ;p
  • awatar Gość: ale Sami się tu szczerzy ;'D Fajny ma ten uśmiech :D
  • awatar Zagubiona szara mycha: Ja jestem za polska nazwa. :P Wczesniej jakos malo osob wiedzialo o tej ksiazce,a teraz wszyscy po nia siegaja, dzieki ekranizacji. :)
  • awatar Julzzzz: Książka jak i film-REWELACJA <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cudny, prawda?
rzadko widzę taki. Być może dlatego że ostatnio mało siedzę u sobie w sypialni a z salony nie mam takich widoków

mam na myśli niebo, a nie piętrzącą się kupę drewna :O
 

 
nie chcecie może zgłosić się na rozdanie?

Dlaczego nie? To Was nic nie kosztuje a jedyne co musicie zrobić to trochę ruszyć wyobraźnią

zgłaszajcie się tutaj do Alex (nie miało być informacji o rozdaniu na blogu ja wiem, ale lubię robić wspak no i miałam powiadomić znajomych, prawda?)
http://smerfna.pinger.pl/m/23054976

tak ładnie plosię ;3



apropo rozdania... chcielibyście je u mnie?
wiem że już raz próbowałam zrobić ale mi nie wyszło bo zgłosiło się za mało osób, ale mogę dać coś ciekawszego i może się uda

bylibyście zainteresowani?
  • awatar Magic Dreamer...<3: ja jestem w trakcie tworzenia wypowiedzi :)
  • awatar Julzzzz: Chciałabym się zgłosić,ale ostatnio moja wyobraźnia chyba nie funkcjonuje...
  • awatar Habujalaba: Oo, widzę, że myślimy podobnie, bo też chciałam wspomnieć o rozdaniu Alex :) Możesz zrobić, może tym razem pójdzie lepiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
oczywiście gorąco polecam wszystkim, którzy nie oglądali, oglądali i są Polakami bo na prawdę warto
ja jak wiecie już oglądałam

tutaj macie linka gdyby ktoś chciał
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/21779/miasto_44_2014_.html
a ja zabieram się do oglądania


UWAGA trzeba mieć na prawdę mocne nerwy, nawet moja mam nie dała rady obejrzeć w całości. Mówiła że jednej sceny nie wytrzymała ale nwm jakiej. Ja obejrzałam absolutnie cały
jestem z siebie dumna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
I tak wiem że nikt z Was nie przeczyta tego co tutaj napiszę, ale i tak to napiszę (cała ja)
Powiem tak:
ostatnie 30 stron czytałam z tak zapartym tchem że ledwie mogłam oddychać

od początku:
po skończeniu poprzedniego tomu byłam przekonana że ostatnia część w większym stopniu będzie opisem wojny, że Julia pół książki będzie goniła za Andersonem itd, itd.
Ku mojemu zaskoczeniu było zupełnie przeciwnie
ostatni tom całkiem mnie zaskoczył. Był on bowiem w dużej mierze o uczuciach i o radzeniu sobie z przeciwnościami jak i o poskramianiu przez Julię swojego daru. Dobrze bo chyba nie zniosłabym pół książki toczącej się na wojnie (akurat TEJ książki żeby nie było)

Już sam początek mnie zasmucił, zdołował, przygnębił, ucieszył i uradował
nie chcę być bezduszna ale nie będę ukrywać że ucieszył mnie początkowy fakt że Adam może nie żyć... "początkowy fakt".

Okazało że że se stu osób z Punktu Omega przeżyło zaledwie 8. Niezwykle mała liczba, prawda?
Po samej podziemnej bazie nie zostało nic!

Do rzeczy, Julia postanowiła wreszcie wziąć się do kupy i zemścić z pomocą swoich przyjaciół oczywiście, m.in Kenjego.
zemsta nigdy jeszcze nie miała smakować tak słodko
do czasu. Jeżeli chodzi o Adama i to co ten facet zaczął wyprawiać już od samego początku moja nienawiść do jego osoby urosła jeszcze bardziej. Nic do niego nie docierało, jakby tego było mało nawyzywał naszą Julię i kazał jej się wynieść ze swojego mieszkania (długa historia i masa spojlerów)
Dziewczyna namówiła przyjaciół żeby przyłączyli się do niej i Warnera w wojnie przeciwko Komitetowi Odnowy. Wszyscy oprócz Adama zgodnie przystali na ich warunku i przenieśli się do bazy Sektora 45, gdzie mogli swobodnie żyć i trenować.

Wszystko toczyło się niemal idealnie
Julia zdała sobie sprawę że nie kocha Adama i być może nigdy tak nie było, a za sprawą Kenjego uświadomiła sobie, że on był po prostu pierwszą osobą, która nie miała jej za potwora i to spotęgowało jej uczucia.
Ona jednak nie wiedziała co czuje do Warnera chociaż z każdym rozdziałem było widać że jej uczucia są coraz silniejsze. W miarę jak bardzo zaczęła go poznawać, prawdę o nim i odkrywać jego głęboko skrywane tajemnice, tym bardziej zdawała sobie sprawę z tego co się dzieje.
Bardziej zbliżyła się do wszystkich swoich przyjaciół a zwłaszcza Kenjego przez co na koniec książki byli w zasadzie nie rozłączni.

Tak mijały spokojnie rozdziały. Sielanka, można by powiedzieć - tylko że tak na prawdę było!
Schody zaczęły się w zasadzie dopiero 30 stron przed zakończeniem książki.
Prędzej nasza bohaterka w końcu uświadomiła sobie co czuje i powiedziała Aaronowi że go kocha... szczerze mówiąc myślałam że to już nie nastąpi, szczególnie dlatego że on był jeszcze bardziej skryty niż w poprzednich częściach.
Gdzieś tam po drodze do zakończenia Adam w końcu powiedział Warnerowi że jest jego bratem.... zaraz? Zaspojlerowałam? Ewentualnie tylko tym co czytali wyłącznie pierwszą część, a po drugie szczerze wątpię że ktoś to na serio czyta. Po tej rewelacji tak jakby Aaron i Adam mniej się nienawidzili... ciekawe.

Potem już tylko czekali wszyscy na bitwę. I ja również na nią czekałam.
Poszło gładko czego można się było spodziewać i powiem Wam że niewiarygodnie się cieszyłam gdy...


teraz ktoś mi napisze kiedy będzie czwarta część...?
taaa doskonale wiem że to tylko trylogia

podsumowując ta część była zdecydowanie lepsza niż "Sekret Julii".
Rany ile tu było Aarona *o*
tak, po prostu się cieszę, uwielbiam go... i żeby nie było uwielbiam go od pierwszej części, od samiutkiego początku
akcji tyle ile było potrzebne, relacje postaci świetnie wygórowane, a miłości i namiętności dokładnie tyle ile powinno się znaleźć w dobrym acz nadal pozostającym w swoim gatunku - fantasy.
Bardzo miłym zaskoczeniem było to jak Julia zaczęła nareszcie panować nad swoją mocą, że mogła robić niewiarygodne rzeczy i dotykać każdego. Czekałam na to całe dwa i pół tomu. Świetna jest również jej przemiana z bezbronnej płaczliwej dziewczynki w dorosłą, niezależną i rządną walki kobietę. Bardzo mi się to podobało i podziwiam, na prawdę podziwiam autorkę bo odwaliła kawał genialnej roboty. W tym tomie Julia podobała mi się najbardziej i tak już pozostanie bo czy chcemy czy nie, książki obrysowują w naszej pamięci bardzo wyraźny kształt swojego istnienia.


jednak znając już całą trylogię muszę przyznać że nadal moim zdaniem najlepszy pozostaje "Dotyk Julii"

Aj, aj, aj długo się nie otrząsnę ♥
  • awatar Weronka44: kupię sobie dwie kolejne części. xd Ja to bym chciała czwartą część IŚ. ♥
  • awatar Julzzzz: @I Niech Los Zawsze Wam Sprzyja! ♥: Nic takiego się nie stało...To pewnie przez twoje podniecenie na Aarona<3
  • awatar I Niech Los Zawsze Wam Sprzyja! ♥: @Julzzzz: popełniłam bład... kurcze literówka nooo :o teraz czuję się głupia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
  • awatar KEEP CALM AND READ A BOOK: A ja jestem jakaś dziwna i lubię takie używane książki. Wtedy wiadomo,że ktoś spędził z nią piękne chwile,i książka ma "duszę". Oczywiście używaną w sensie jak powyżej, lub z zaznaczonymi cytatami itp,a nie ze smarkami wytartymi na stronie(książka z biblioteki)
  • awatar Magic Dreamer...<3: Haha to i tak nic mój sekret juli spadł mi 2 lata temu na obozie (podczas burzy :( ) z prczy w błoto :'( Dodam kiedyś zdj XD
  • awatar Dziewczyn(k)a w Glanach: Ymm, to znaczy, że czytałaś z emocjami :P.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No to lecim

Na początek jest coś na co koniecznie muszę zwrócić uwagę
gdyby nie Warner to mój umysł padł by na tle psychicznym. Przez trzy czwarte książki czytając ją widziałam tylko "Adam, Adam, Adam" i wiecie co?
Oficjalnie nie lubię go jeszcze bardziej!
Ktoś mi pisał poniżej że druga część jest nie jest tak porywająca jak pierwsza ale nie mam się zniechęcać bo trzecia to wielkie BUM!

Ja nie zniechęcona już mam "Dar Julii" pod ręką (dosłownie, leży zaraz obok)

Wracając do "Sekretu Julii"
nie tego się spodziewałam przyznam szczerze. Ta część jest raczej wprowadzeniem do tego co prawidłowo wydarzy się z trzeciej. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie
Spokojnie, to że książka nie jest tak ciekawa jak pierwsza to jeszcze nie oznacza że jest w jakimś tam stopniu kiepska, broń Boże. Powieść jest świetna, a byłaby jeszcze lepsza gdyby wydarzyło się w niej troszeńkę więcej akcji i duuużo mniej rozterek Adama.
Wspominałam już jak bardzo irytuje mnie ten facet?
Oh, oczywiście że wspominałam...

Tak więc odkąd zaczęłam ją czytać czekałam z niecierpliwością, aż w końcu w treści pokarze się Warner (na co musiała sobie nieźle poczekać) albo rozpocznie się kolejny wątek z Kenjim.
Kenji, ten gość jest super (wspominałam?) uwielbiam go!
Zresztą ja zawsze uwielbiam autorów za to, że wplatają do swojej historii takich bohaterów. Wiecie, mega pozytywnych, zabawnych i czasem nazbyt egocentrycznych, ale gdy potrzeba umiejących zachować powagę i spokój.
Castle'a też bardzo lubię. Nie mogłam się nadziwić jak on praktycznie cały czas zachowuje spokój i mało tego, ciągle się uśmiecha... cóż, dokładnie tak jak ja.
Wróćmy do Aarona (lubię ten temat ) jak już wiemy z pierwszej części może on dotykać Julii jak Adam. Jednak w jego przypadku nie wiadomo dlaczego. Nie... w sumie to wiadomo. Dlatego że on ją moc 'pochłania'

Czasami mam wrażenie że te całe "moce" postaci zostały naprędce powymyślane. Że ten ma taką a nie inną moc bo akurat taka wpadła w danej chwili autorce do głowy, że nie są one jakoś głębiej przemyślane bo większość bohaterów ma te moce i.... i nic poza tym. Są to postacie trzecioplanowe w zasadzie nie pojawiające się w fabule.
Być może z tymi 'darami' właśnie tak było. Wkurzyło mnie tylko trochę że skoro Adam ma ten swój dar to od razu James i Warner też muszą mieć... tylko że ten dar Aarona to się jakoś przydaje, ten Adama nie koniecznie.
Nie wiem czy mogę Wam spojlerować ale powiem iż to dziwne ale jakoś nie zaskoczył mnie fakt że Adam i Aaron to bracia... nie wiem, jakoś tak po prostu... wybaczcie ale nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem tego

W tej części jeszcze bardziej niż w pierwszej jestem zafascynowana tym pięknym językiem, jakim została napisana książka *o*
t o j e s t p i ę k n e!




Wiecie, przez w zasadzie całą książkę czekałam na rozwinięcie wątku Julia/Warner
bo jestem zdecydowanie 'Team Warner' chociaż w zasadzie nie gram z książkami na teamy.
i gdy już, już, już na (szybkie luknięcie w książkę) 374 stronie on przychodzi do niej i.... o jaaa już sobie myślałam że w końcu Julia zaczęła trzeźwo myśleć i poukładała sobie w głowie, aż tu nagle trach i wszystko się rozwaliło. Mało tego Warner sobie poszedł mówiąc jej że ma nadzieję iż nigdy się już nie zobaczą.
Podłe (z jej strony )

Druga sprawa
od razu zwróciłam na to uwagę
a mianowicie Aaron ma dwa tatuaże, na plecach i... nieco niżej. Mniej więcej w okolicy pachwiny z tego co udało mi się wywnioskować czyli, no tam na dole. A więc te tatuaże muszą być bardzo świeże bo w "Destroy me" Warner twierdzi że nie ma tatuażu nigdy nie miał potrzeby zrobienia jakiegoś. Wywnioskowałam że ich nie lubi.
Więc skąd ta nagła chęć zdobienia sobie ciała w ten sposób, które zaledwie kilka tygodni wcześniej potępiał?
Ciekawi mnie to ale wiem że pewnie nigdy nie uzyskam na to odpowiedzi

"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tu."


I teraz taki akcent na koniec:
Brawo! Dopiero teraz ktoś wpadł na to żeby założyć Julii rękawiczki!
  • awatar Weronka44: Mamo, kup mi "Sekret Julii"! XD
  • awatar Julzzzz: Strona 374 i dalsze..O tak...To było COŚ <3 A co do tych tatuaży to również bardzo mnie to zaciekawiło...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 




bo wiecie... kiepskich książek nie czytam. Jak już jest kiepska to odkładam ja z powrotem na półkę ze słowami "no to pani już dziękujemy"

dopiero po długim, długim czasie żałuję ile straciłam pieniędzy :O
  • awatar Dziewczyn(k)a w Glanach: Ja, podobnie jak Julzzz, zwykle doczytuje każdą książkę/serie do końca, bo nienawidzę ich zostawiać (wyjątek: "Dary Anioła").
  • awatar Julzzzz: Ja zawsze staram się doczytać książkę do końca,chociaż "Miłość bez końca",którą aktualnie czytam tak straszliwie mnie nudzi,ale tak łatwo się nie poddam!
  • awatar Alex Fitzpatrick: Ja sprzedaje te książki które mi się nie podobają i kupuje jakieś inne :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
wiele osób twierdzi że dzieciństwo kończy się dopiero w dzień 18 urodzin

no to jeszcze tylko miesiąc
równy bo mam 16 marca
nie wiem dlaczego ale szczególnie lubię tę datę i wcale nie mam na myśli tego że to akurat moje łurodzinki ;p
  • awatar Zagubiona szara mycha: Do mnie jeszcze nie dotarlo,ze jestem juz "dorosla." :P Nadal jestem dzieckiem. :)
  • awatar I Niech Los Zawsze Wam Sprzyja! ♥: @Dziewczyn(k)a w Glanach: moja droga tutaj nie chodzi o zachowanie :) bo ja np też bardzo szybko dojrzałam emocjonalnie ale to nie o to chodzi, chodzi zwyczajnie o dzieciństwo :D
  • awatar Dziewczyn(k)a w Glanach: Eh, Tobie miesiąc do osiemnastki, a mi dwa do trzynastki :P. Osobiście nie zgadzam się z twierdzeniem, że dzieciństwo kończy się w dniu urodzin. Wszystko zależy od człowieka, niektórzy już w wieku czternastu czy piętnastu lat są bardzo odpowiedzialni i wiele doroślejsi od rówieśników, a zdarzają się też kompletnie oderwani od "normalnego" życia dwudziestokilkulatkowie zachowujący się jak nastolatki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tu."

~ Szekspir 'Sekret Julii'

 

 
ostatnio nie mam nawet ochoty podchodzić do komputera
przychodziłam ze szkoły to trochę pograłam i szłam się uczyć albo robić projekt


a teraz od piątku albo czytam albo gram
wczoraj czytanie zajęło mi cały dzień.... Boże jak się cieszę że nareszcie mam czas żeby trochę poczytać *o*
"Sekret Julii" ~ stwierdziłam że będę czytała zgodnie z ustalonym wcześniej grafikiem xD
dzisiaj prawdopodobnie - a jeżeli nie, to na pewno jutro - pojawi się recenzja bo kończę ją czytać

w sobotę skończyłam grę i na napisach końcowych udało mi się wychwycić nazwiska "Kent" i "Warner".

Przypadek?
Nie sądzę!

albo to po prostu już zaawansowany stopień uzależnienia. Tak, tak ale wiecie co? Nauczycielka od historii zaliczyła mi na kartkówce mój "Komitet Odnowy"


 

 
Przyszła akurat w piątek
idealnie na ferie
nie wytrzymałam nawet do domu żeby ją rozpakować i zrobiłam to u kuzynki




pozwoliłam sobie ją przejrzeć i faktycznie, napisana jest dość... ciekawie
  • awatar I Niech Los Zawsze Wam Sprzyja! ♥: @Julzzzz: nie musiałaś, uświadomiłaś mnie tym komentarzem :D
  • awatar Julzzzz: "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie""Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie""Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" "Love,Rosie" Mówiłam ci już że kocham tę książkę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czytałam dobre i pochwalające opinie o tej książce i ciągle się zastanawiam czy warto

Czytaliście? Warto?

bo chciałabym ją dokupić do lektur na ferie, w końcu to dwa tygodnie
  • awatar Zagubiona szara mycha: * :)
  • awatar Zagubiona szara mycha: Swietna powiesc,ale czasami irytowalo mnie zachowanie bohaterow. Mimo to,polecam. :(
  • awatar Gość: Świetna książka,film mimo że odbiega od niej jest równie dobry,a obsadę ma wspaniała ✌
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Świetna wiadomość co?
cóż nie dla każdego albowiem tenże oto luksus ma się ukazać w kinach IMAX gdzie najbliższy jest 4h godziny jazdy od mojego domu. 4h jak oczywiście droga będzie czysta...

najbliższy IMAX w Warszawie, i z czego ja mam się cieszyć?
  • awatar KEEP CALM AND READ A BOOK: 100km do Poznania i 100km do Łodzi... takie życie :(
  • awatar gumiŻelki: Ja 15 min drogi, współczuje Ci ~Silver<3
  • awatar Gość: god,a ja nawet nie wiem czy mam takie kino w poblizu XD ale to ponoc nie ,tylko 1 cz ma byc puszczana w 3d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Książkę skończyłam czytać w sierpniu a za recenzję dopiero udało mi się zabrać
UWAGA: między "skończyłam czytać" a "przeczytałam" jest gigantyczna przepaść, albowiem książkę oficjalnie zakończyłam czytać jakoś w połowie
Dlaczego?

Wydawała się taka fajna z opisów. Recenzji niestety jeszcze wtedy (jak zamawiałam) nie było bo książka świeżo pojawiła się na polskim rynku i wiecie co?
Zdecydowania NIE polecam

główna bohaterka Adrienne jest totalną wariatką. Jej przyjacielem jest zmyślony duch-bóg, z którym ciągle rozmawia i miło by było gdyby autor chociaż zmyślił jakieś jego wypowiedzi żeby stworzyć sensowny dialog. Niestety duch tylko warczy, potakuje albo się śmieje
mało tego, bohaterka dąży do... cóż po tylu przeczytanych stronach nie jestem w stanie powiedzieć do czego, a chociaż książka ma w tytule słowo "złodziejka" to ona sama panicznie boi się kradzieży a przynajmniej tyle wywnioskowałam z jej opisów

Każdy rozdział pisany jest kiedy indziej. Jeden współcześnie, inny rok temu a kolejny sześć lat temu co sprawia że czytając ma się tylko totalny mętlik w głowie.

Czytając te ileś tam stron zwyczajnie się męczyłam, a lektura z odgórnego założenia ma sprawiać przyjemność. Szybko więc zakończyłam moją przygodę. Swoją drogą nie tylko ja nie polubiłam "Paktu złodziejki", Natalia skończyła ją czytać równie szybko co zaczęła, a mój jak wiecie pies Dante raczył ją zaślinić i pogryźć.

W życiu nie czytałam nic tak nudnego. Opisy są przeciągane i w zasadzie nie mają końca a wzmianki o tajemniczych bogach i innych tego typu pogańskich pierdołach są po prostu nie do strawienia.

Książce mówię NIE dzięki i stanowczo nie polecam. Gdybym miała oceniać to dałabym ewentualnie - ewentualnie - 2 na 10, autorowi za chęci stworzenia czegoś co mu zwyczajnie nie wyszło. Nie przeczę iż pomysł był na prawdę dobry, ale wykonanie nie koniecznie.




a teraz taka ciekawostka
jeżeli wpisać by w googlach w grafice parafrazę "pakt złodziejki" to znajdą się tak dwa odnośniki do tego oto mojego pięknego bloga
Magic Dreamer...<3: pytałaś o książkę która na mojej półce jest między "Finale" a "Mrocznymi umysłami". To właśnie te "Spóźnione wyznania" co są poniżej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›